Piotr Łastowski 6.05.1947 r.
Noc zwycięstwa

Pamiętam
(o 9-ym 5-ym 1945-ego)

Noc,
Szpital śpi
Każdy ciężko dysze,
Słaba lampa dyżurnego tli
Czasem słaby kaszel płuca zakołysze,
Z przeszytej kulą piersi
Cicho spływa
koc.

Głos
Raptowny
Z głośnika bija i budzi
Nas, których mara wojny jeszcze łudzi
Wołaniem, że śmierć przestała panoszyć ,
Że skończyła kosić
Ostatni
Kłos.

Dzwon
Potężny
Rozgłasza zwycięstwo,
Od marszów i strzałów świat cały drży:
I w twarzach rannych budzi się męstwo:
Śmierć nie chce już krwi-
Skończyła
Plon.

Teraz:
Noc
Dziecko śpi
Na łonie matki bezpiecznie,
O przyszłości i szczęściu swoim śni,
A mąż, zwycięstwo pilnując oczyma
W ręku na wieczne
Trzyma
Moc.

(Autor wiersza Piotr Łastowski – były ranny uczestnik wojennej antyhitlerowskiej koalicji)

Piotr Łastowski 11.09.1947 r.
Ostatni skok

Już dziobem orzeł zahaczył szczyt
I skrzydła do lotu go pędzą,
Przez skały już widzi jaśniejący świt
I tęczę nad szczytów krawędzią.

To-tęcza stubarwna z daleka lśni,
W jej barwach wasze życie rozkwita,
To tęcza -o czym serce spojone śni,
To światło z daleka nam świta.

To światło, co wita orlątka tu,
Od szczytu pełności świecące;
To światło do lotu dodaje tchu,
Rozjaśnia życzenia budzące.

Ze szczytu dokoła oczy mkną:
To na dół, gdzie przeszłość się pęta;
To prosto, gdzie ciszą zdrętwiałe śpią
Bezczynne zagnieżdżone ptaszęta;

To w górę, gdzie ponad obłoki mdłe
Niewiary, tumany zwątpienia,
Iskrzące światło gdzie słońce śle-
Do gniazda swojego marzenia.

Już skrzydła do lotu rozpięte są,
Do lotu już mięśnie sprężone
Leć! – szumią wichry, co wiarę niosą,
Leć! –  mówi serce stęsknione.

I orły, nad skały latające,
Co piskląt swych kroków uczyły
Leć! – mówią także, sercem życzące,
Do szczęścia, o którym marzyły.

Ty wzrok swój przygnębiony na dół ślesz
I chęć twa w półdrodze zostaje;
Czy serce cię boli, albo coś kryjesz,
Co mocy do lotu nie daje?

O, młode orlę, do góry mknij!
Przez wiry, przez tuman szkarłatny,
Zacisze bezwietrzne swą chęcią tnij,
Bo skok na tej skale ostatni.

(Zadeklarowany na akcie wydania znacz maturalnych w 1947 r. Na tę intencję był i napisany)